sobota, 19 września 2015

poniedziałek, 25 maja 2015

[51] po prawie roku nieobecności - okazjonalnie


Wyjątki z notesu 2015:

"Bliskość pewnych tematów mnie powala. Wiem, to brzmi jak pseudoartystyczny bełkot o niczym, ale ja zawsze wolałam niedopowiedzenia. Parafrazując delikatnie wczorajsze słowa K., która jest w trakcie czytania jakiegoś psychologicznego bestsellera: nigdy nie jesteśmy obdarzeni czymś, czego nie bylibyśmy w stanie udźwignąć. Trochę pokrzepienia robi dobrze każdemu..."

"Proza artystyczna, którą próbowałam kiedyś uskuteczniać, to kawał tandetnego i grafomańskiego chłamu, chyba musiałam długo myśleć nad tak idiotycznymi sformułowaniami."

"Zrób komuś dzień dobry."

"No tragedies."

"Pierwsze spotkanie po incydencie w [sprecyzowana data]. Minęło 8 miesięcy. Cisza na froncie. Szkoda - mimo wszystko. Oprócz oczywistej do zrozumienia sprawy, niepokojem napawa mnie jeszcze coś innego."

"Rudy gość w okrągłych okularach, może Irlandczyk lub Niemiec. Uśmiechał się do mnie przez szybę, gdy ja wysiadałam, a on jechał dalej. 2013."

"Chyba jestem beznadziejnym człowiekiem, skoro coś takiego mnie dotyka. Nienawidzisz mnie? Wszystkie moje uczucia mnie blokują, paraliżują, a odpoczywam jedynie podczas snu. To błogosławiony, krótki okres odcięcia od własnych myśli, a potem przychodzi poranek i wszystko zaczyna się od nowa. Czuję się podle, bo ranię ludzi dookoła."

"You can't breathe, so you write."

"Naucz się, jak do mnie dotrzeć. Odpakuj mnie, przetnij wszystkie sznurki. Otwórz mi głowę i udawaj zaskoczonego. #1 Śpij i żyj dobrze. Potrzebuję czasu, tym razem z uśmiechem."

"Zimno mi w serce i chyba nie umiem dzisiaj pisać."

"Mdli mnie już od tego wszystkiego, gdy czytam to, co sama napisałam, przed oczami widzę samotną, smutną i zgorzkniałą starą babę. Oby tak dalej."

"Wyolbrzymianie lub zniekształcanie rzeczywistości w taki sposób, by pokazać, że jest ona tylko moja. Kiedyś spotkałam się z teorią, że każdy nosi w sobie nienapisaną książkę. Każdy człowiek to inna, bardzo osobista i intymna historia. Uważam, że to bardzo piękne."

"Potrzebne dopisać, bo - muszę przyznać - niczego nie da się wykreślić."

"Sadness. A bit of."

"A najbardziej chciałabym pisać o Polsce, nie takiej poubieranej w skrwawione szmatki, nie takiej ostentacyjnie katolickiej, nie o Chrystusie wszystkich narodów, nie o takiej pijacko bełkoczącej w rynsztoku. O mojej Polsce, o trudnym do rządzenia narodzie, którego jestem częścią, o skrajnościach i niedorzecznościach, o pięknie i przywiązaniu, o smutkach i radościach, o naszym - moim - kolorycie, o ciszy w sercach i hałaśliwym bycie, o tym, co jest tutaj, dobre i złe. Kocham Polskę na zabój i nieodwołalnie, ale to wciąż jest nietypowa i wiecznie zadziwiona miłość.
O Polsce - nie do końca waszej, ale za to całkowicie mojej."


tu i teraz.
mam 19 lat i mnóstwo do zrobienia, moi drodzy.
G.


wtorek, 10 czerwca 2014

[50]

już od dłuższego czasu urzęduję tu:


zapraszam!

wtorek, 29 kwietnia 2014

[49] blokada


Got that cash, got that fame, no one's touching you
But God must be a lonely man [...]
God must be the only man
Who knows why there's no love when you reach the top?
It must be so lonely
When only You are all that's holy [...]
It's probably just a phase,
it's probably all up in your mind, right?



nie wiem już sama, kim jestem.
nie wiem.


sobota, 19 kwietnia 2014

[48] na czekanie

There was only you and me
We were young and wild and free [...]
You keep me comin' back for more.
Baby you're all that I want,
when you're lying here in my arms.
I'm findin' it hard to believe. [...]
And love is all that I need
and I found it there in your heart. [...]
Yeah, nothing could change what you mean to me. [...]
I've been waiting for so long.
For something to arrive,
for love to come along.

*

Bez Ciebie znaczę mniej,
niż pocztowy znaczek.
Bez Ciebie jest mnie pół. [...]
Nie mów mi "bądź realistką".
Ja wszystko chcę mieć.
Padam, padam, tak się cieszę, że Cię mam,
nikomu cię nie dam, padam, padam.


jakoś ciężej oddychać

sobota, 12 kwietnia 2014

[47] - bo taki kaprys

https://www.youtube.com/watch?v=Ss0kFNUP4P4
jest 22:39, siedzę przed laptopem, a łzy rozmazują mi makijaż.
musiałam długo poczekać, by dorosnąć do tej piosenki.
płaczę...

wtorek, 1 kwietnia 2014

[46] - okazjonalny

Ze zdziwieniem odkrywam, że nawet teraz, kiedy moja religijność jest prawie że mniej niż zerowa, to:
https://www.youtube.com/watch?v=uj_P-XRk580 nadal wzrusza...
Najpiękniejsze wspomnienia. Najpiękniejsze.