czwartek, 23 maja 2013

[16]



...i wcale nie byłoby tak źle. Biegałabym po ludzkich głowach, w nielicznych przypadkach tańczyła na zgliszczach sumień, usiłowała podjąć jakieś nieudolne działania. I miałabym swoje specjalne imię. Tęsknota. W idealistycznych, natchnionych gadkach wpaja się nam, ze cały wszechświat jest dla nas. Jakby całkowicie zapominało się o kolorowych, burzliwych upojeniach, obsesyjnie skrzypiących w głowie i rzeczywistości łóżkach, o dymie gryzącym w nieporadne oczy. JEŚLI NIE WPOICIE NAM PEWNYCH WZORCÓW ZACHOWAŃ TERAZ, TO...Grzebiąc wszystko, otrzymujemy tyle, co nic. Bo ciągle patrzymy ludziom tylko na usta, bo kochamy nie sercem, ale szaleństwem. Bo "starać się" nie jest synonimem "wygrać życie" [...] 

Bez możliwości zguby świat byłby sterylnym rajem bez możliwości odnalezienia Boga

sobotnie zdjęcie, miło tak siedzieć przy torach
i leżeć parę centymetrów od czyjegoś pola
z Drzazgunią i czuć wiatr we włosach.
pani fotograf odpoczywa, a modelka porywa aparat
- tak powstałam rozwiana, siedząca ja u góry.

jestem szczęśliwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez promowania i wymuszania na mnie obserwacji.
Żadnych "liczę na to samo"!