wtorek, 25 czerwca 2013

[22]

jak poczujesz, że grunt ucieka ci spod nóg


za dużo prezentacji na historię, stąd te muzyczne klimaty...
jeszcze tylko parę dni i śmigamy do Rzymu z kochanymi!
wakacje 2013 mają być najlepszymi w moim życiu,
rozumiemy się? ciężko będzie przebić ostatnie dwa lata...
ale pożyjemy, zobaczymy. Rome - we're coming!
29.06 - 10.07


środa, 19 czerwca 2013

[21]


 

święty bałagan i błogosławiony zamęt

przesłodcy.
wszyscy odpoczywają, a ja siedzę nad wosem. bardzo potrzebuję wakacji, spontaniczności, Żdżar, słońca, beztroski, poczucia wolności i braku zmartwień (stan bardzo dla mnie typowy w okresie letnim), dużo dobrej muzyki, dużo dźwięków charakterystycznych dla migawki aparatu, dużo rozmów błahych i poważnych...bardzo. do Rzymu zostało mało czasu, a naciągnięta/uszkodzona w jakiś lekki sposób nóżka leczy się powoli, więc smutna trąbeczka. Jutro MUSI być dobrze ;__; uprzejmie proszę!

;*

piątek, 14 czerwca 2013

[20]



but my life was just about to change [...]
people like to tell you what you're gonna be
it's not my problem, if you don't see what I see!
and I do not give a damn if you don't believe [...]

are you satisfied with an average life?
do I need to lie to make my way in life?

high achiever, don't you see?
baby, nothing comes for free!
they say I am a control freak [..]
nobody can't stop me. [...]

it's my problem, it's my problem
if I feel the need to hide
it's my problem, if I have no friends
and feel I want to die. [...]

sad inside, in this life
I'm satisfied praying
sad inside, in this life
I'm satisfied waiting



słowa są tak pasujące i idealne, że to aż niemożliwe.
replay, replay, replay, replay, replay, replay
dajcie mi wakacje


poniedziałek, 10 czerwca 2013

[19]



moja zagubiona przysłona...zeszłoroczne zdjęcie.
U M I E R A M

***

czwartek, 6 czerwca 2013

[18]



cześć, siedzę, słucham Kultu i jem mieloną szynkę prosto z konserwy, bo czemu nie.
teraz już tylko czekać na wyniki sprawdzianu z matmy. oby było dobrze, musi być.
jutro luz, konferansjerka na sesji filozoficznej i jedna lekcja. i znów weekend.
czas mija jak szalony, nie czuję inspiracji, ale czuję miłość!


niedziela, 2 czerwca 2013

[17]




Dziwnie
Trudno
Nieumiejętnie
Nierozumnie

Droga G.,
dawno się nie odzywałam. Już jakiś czas (dawno temu...) pożegnałyśmy się i z nienawiścią, ale i pewnym wewnętrznym spokojem cię od siebie oddaliłam. Zamknęłam pewien etap, G., a ty byłaś jego częścią. Nie mogłaś zostać, to chyba oczywiste?
Mam żal i pretensje. Do siebie, do bliskich, do świata, do Boga, do dnia jutrzejszego. Nie rozumiem doświadczeń, które mnie spotykają, nie rozumiem, po co, nie rozumiem mocy cierpienia, które poprzez dotykanie nas - umacnia albo chociaż czegoś uczy. Dużo spraw rozsadza mi skronie, tęsknię, jestem smutna, niepewna i nie mogę już patrzeć na podręcznik od matmy. Jeszcze w życiu nie miałam tak pracowitego maja/czerwca. Non stop gdzieś pędzę, myślę, kombinuję...gubię się sama w sobie. Mam w środku tysiące skomplikowanych labiryntów, wiesz? I jestem niczym Alicja z Krainy Czarów. Mała dziewczynka w niebieskiej sukience. Chociaż wolałabym czarną, mój ulubiony kolor.
Nie mam natchnienia ani inspiracji, nie umiem pisać o sobie ani - jak widzisz - nawet do siebie.
A do siebie - znaczy ciebie - piszę, bo jesteś moim złym duszkiem, i chyba znowu się we mnie obudziłaś. Błagam, niech to będzie tylko okres próbny. Muszę przejść już na drugi brzeg.
New level, please.
Nie pomagasz mi, bo nie potrafię ubrać słów w ładniejszą, bardziej wyjściową etykietkę. Idę to wszystko z siebie wyrzucić. Wczoraj odkryłam kipiącą erotyzmem bachatę, która wspaniale wyzwala w człowieku syndrom pustej głowy i chwilowego braku kłopotów. Czas na taniec.
Twoja G.

PS. Do dodania tylko i wyłącznie to:

So give me hope in the darkness that I will see the light,
cause oh that gave me such a fright.
But I will hold as long as you like,
just promise me we'll be alright. 

But hold me still, bury my heart on the cold.
And hold me still, bury my heart next to yours.