niedziela, 2 czerwca 2013

[17]




Dziwnie
Trudno
Nieumiejętnie
Nierozumnie

Droga G.,
dawno się nie odzywałam. Już jakiś czas (dawno temu...) pożegnałyśmy się i z nienawiścią, ale i pewnym wewnętrznym spokojem cię od siebie oddaliłam. Zamknęłam pewien etap, G., a ty byłaś jego częścią. Nie mogłaś zostać, to chyba oczywiste?
Mam żal i pretensje. Do siebie, do bliskich, do świata, do Boga, do dnia jutrzejszego. Nie rozumiem doświadczeń, które mnie spotykają, nie rozumiem, po co, nie rozumiem mocy cierpienia, które poprzez dotykanie nas - umacnia albo chociaż czegoś uczy. Dużo spraw rozsadza mi skronie, tęsknię, jestem smutna, niepewna i nie mogę już patrzeć na podręcznik od matmy. Jeszcze w życiu nie miałam tak pracowitego maja/czerwca. Non stop gdzieś pędzę, myślę, kombinuję...gubię się sama w sobie. Mam w środku tysiące skomplikowanych labiryntów, wiesz? I jestem niczym Alicja z Krainy Czarów. Mała dziewczynka w niebieskiej sukience. Chociaż wolałabym czarną, mój ulubiony kolor.
Nie mam natchnienia ani inspiracji, nie umiem pisać o sobie ani - jak widzisz - nawet do siebie.
A do siebie - znaczy ciebie - piszę, bo jesteś moim złym duszkiem, i chyba znowu się we mnie obudziłaś. Błagam, niech to będzie tylko okres próbny. Muszę przejść już na drugi brzeg.
New level, please.
Nie pomagasz mi, bo nie potrafię ubrać słów w ładniejszą, bardziej wyjściową etykietkę. Idę to wszystko z siebie wyrzucić. Wczoraj odkryłam kipiącą erotyzmem bachatę, która wspaniale wyzwala w człowieku syndrom pustej głowy i chwilowego braku kłopotów. Czas na taniec.
Twoja G.

PS. Do dodania tylko i wyłącznie to:

So give me hope in the darkness that I will see the light,
cause oh that gave me such a fright.
But I will hold as long as you like,
just promise me we'll be alright. 

But hold me still, bury my heart on the cold.
And hold me still, bury my heart next to yours.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez promowania i wymuszania na mnie obserwacji.
Żadnych "liczę na to samo"!