sobota, 24 sierpnia 2013

[26]

 

bez Ciebie znaczę mniej [..] bez Ciebie jest mnie pół. [...]
od razu się naprawiam, a na jedno Twoje 'tak' się zaczyna świat. [...]
nie mów mi 'bądź realistką', ja wszystko chcę mieć.
chodź, pokażę Ci garaże, garaże pełne marzeń. 
i zajezdnie gwiezdne Ci otworzę. moich chorych myśli morze. [...]
padam, padam, tak się cieszę, że Cię mam. nikomu Cię nie dam. padam, padam.

***

spontaniczne decyzje, pociągi, telefony, oczy i usta, wczesne pobudki, wspólne śniadania, muzyka, kanapy, Spadkobiercy, przesiadywanie w pokoju Werczi, biedne, rzucane z rąk do rąk malutkie, pluszowe hipopotamy, ciastka, śmiech, plecy, ręce, radość - a to wszystko w ciągu około zaledwie 26 godzin. cudowna niespodzianka. to takie...młode, energiczne, prawdziwe i pełne życia!

bo najtrudniej jest uwierzyć we własne szczęście



6 komentarzy:

  1. Spontaniczne spotkania wyjazdy są chyba cechą charakterystyczną młodości. Im więcej lat tym o więcej rzeczy trzeba zadbać i zaufanie do świata już nie to samo

    OdpowiedzUsuń
  2. też wszystko robię spontanicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny i orginalny post :3

    www.kaarina-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog ;)
    obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń

Bez promowania i wymuszania na mnie obserwacji.
Żadnych "liczę na to samo"!