piątek, 1 listopada 2013

[36]


Takie uśmiechnięte, majowe. Wtedy powoli zaczynałam fazę odchodzenia od zbyt mocnego makijażu, czyt. robienia grubych, czarnych krech na powiekach. Od wakacji nie zrobiłam ich ani razu. I dobrze.

Ciężko mi opisać, jaki rodzaj smutku wczoraj odczuwałam. Niedocenienie, poczucie żalu - być może. Trudne chwile, krótki płacz przy ludziach. Żeby ochłonąć, pogodzić się z rzeczywistością, uspokoić skołotane nerwy. Cóż, bolesna lekcja. Zapamiętać - nie brać na swoje barki za dużo, nawet jeśli wydaje się, że udźwigniesz całość; wtedy nie będziesz płacić za wszystko stresem. Rozczarowałam się, tak bardzo. Co czułam wczoraj?  Brak, odrzucenie, rezygnację. I mściwość drugiej strony. Zabolało, bo nigdy nie myślałam, że mogłoby dojść do takiej niezbyt ładnej sytuacji. A podobno jestem "wielką indywidualnością" i mam prawo czuć się "dotknięta". Nieważne zresztą. Całe moje zaangażowanie i zapał stało się bezkształtną, szarą, zmiętą w kulę masą. W sumie - trudno mi się dziwić, należę w końcu do dumnej rasy ludzkiej, czyż nie? I nawet, gdybym miała okazję powtórzyć sto razy ten kadr z mojego życia i coś w nim zmienić - nigdy bym tego nie zrobiła. Czy to oznaka słabości? Kolekcjonuję doświadczenia. Te ciężkie też. Zatem tu nie chodzi tylko o jakieś oklepane "forever young" czy "believe in yourself", bo te hasła nasze pokolenie wyświechtało już całkowicie, zapominając o ich dogłębnym znaczeniu. Nie, tu chodzi o to, by najpierw wszystko w moim wnętrzu runęło w gruzach, bym potem patrzyła na to z innej perspektywy. Coś musi się zawalić od czasu do czasu - by można było kontemplować szczęście na innych płaszczyznach. Może wszystko przez moje usiłowanie bycia niezłomną? Może umiałabym wtedy się uspokoić? Je ne regrette rien. Co nie zmienia faktu, że jestem przepełniona goryczą. Ale niepokój znikł. Cóż.


Kocham najdroższą Panią Alicję, bo jest zawiedziona, że nie piszę już, jaka to ona cudowna i wspaniała.
Kocham ją!

6 komentarzy:

  1. Pannę jak już. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;* wiesz, że nie mogę biegać .

      Usuń
  2. Pięknie napisane :)
    Zbieraj doświadczenia, czasami ciężko trzeba za nie płacić, ale każda lekcja przyda Ci się w życiu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Du bist sehr schön Gośka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie piszesz, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń

Bez promowania i wymuszania na mnie obserwacji.
Żadnych "liczę na to samo"!